sobota, 15 grudnia 2007

Bez potrzeb

Czasami przeszłośc nie wraca
Choć tak bardzo płaczemy
Czasami smutek nas ogarnia
Gdy coś okazuje się zbyt słabe
Czy pamietasz jeszcze ten sweterek?
Różowy, zbyt mały
By pokazać właściwe barwy
By sprawić życie łatwiejszym

sobota, 22 września 2007

Optymistymitycznie

Remont: jaka rożnica w fioletowej lili czy brzoskiwniowym jogurcie ?!

Jedzienie: wracamy do starych nawykow..

Ból: przykryty babka z piasku.

Ciało: awaria.

Serce: ah, nie slucha.

Sny: przerazenie dziala lepiej niz kawa.

Tecza: patrze z nadzieja.



Mam wiele do zrobienia, by wiele pozmieniac.
Bla bla bla

sobota, 25 sierpnia 2007

Pusta

Po całyych dwóch miesiącach pseudozwiązku
Próby stworzenia czegoś na kształt, czego ?

Piszesz mi:  „Kazda lza z Twoich oczu sprawia ze cos we mnie umiera.”
Łamiąc mi serce
Bo nie potrafię
Nie mogę Ci go dać

Bieggan.. nie niszcz tego, bo zrobiłam to pierwsza


A poza tym, troszke zmian.

Zmienilam kolor wlosow, polubilam francuskie ciasteczka, kawa – tylko z bita smietana, slucham chopina i jem codziennie witaminy.


A ze staroci.. Nadal boje sie burz, kocham biale roze, thrillery, taniec i picie. Nie trawie miesa ( i nie bede trawic), mam koszmary i wiecznie zorganizowany czas.



Tymczasem..

I close my eyes to see the life…

wtorek, 31 lipca 2007

Przyjaźń to nie kochanie

Nie moge pić.

Myslalam ze to bedzie zlagodzeniem bolu. Ale teraz wiem, ze wtedy puszczą mi wszystkie tamy. 

Ale czy tego wlasciwie chce?

Moze tylko teraz to tak silne pragnienie.. by pobiec do Biegana..

Bylo nam razem zle. 


To nie ja zostalam porzucona. To ja odeszlam. Z pelna swiadomoscia tego co robie.

 

Wiec sie kurwa wez w garsc.

 

Wszystko albo nic.. wszystko albo nic.. wszystko albo nic..

Nienawidze takich wyborow i takich decyzji.

 

Nie kochasz.. Nie kochasz.. Nie kochasz.. wiec nie boj sie tego mowic na glos.


sobota, 16 czerwca 2007

Oto jestem

Mocno zirytowana, zdruzgotana, wkurzona i smutna.

Beznadzieja.

Dosc mam juz od rana klotni.. w ktorych nie uczestnicze.

Dosc mam meczenia sie nad niczym.

Czekania na kogos kto sie okazuje .. juz jest.

I tlumaczenia swojej zlosci.

Przepraszac nie bede.

Aktualnie.. mam wszystko w dupie.

sobota, 26 maja 2007

sobota, 19 maja 2007

..za serce zamknięte na klucz

Puka do drzwi.. kazdego z nas..

szklanych.. metalowych.. czy gerdy.

Puka i puka.. dzwonka brak.

Zycie go nie przewidzialo.



Moze wroci.. w kolejnym naszym wcieleniu

Gdy bedziemy kotami.



Moze jeszcze zapuka.. jesli bedzie po drodze.



Ale nie moge miec zalu..


poniedziałek, 30 kwietnia 2007

Zapowiedzi

Sny nadeszly okrutne, przepowiadaja zejscie w dol..
W snach jem sledzie i padam na ziemie.
Choc nie na mnie atak.
Nie po mnie przychodza

czwartek, 1 marca 2007

Przyjaciel

Zraniłam kogoś..

Choć zranić chciałam.


I teraz nie wiem.. co zrobić.


Bo okazało się

że jestem taka jak mówiłam.

niedziela, 25 lutego 2007

Bez maski gdzie się ukryjesz

Napisałam pamiętnik, drugiej kobiety

Napisałam życie, sztuczne i żywe

Zapisałam myśli, moje i cudze

Zapisałam losy, z filmu

A teraz każą mi odegrać glówną rolę

Bez maski.

sobota, 3 lutego 2007

Dla Ciebie

nigdy nie zejde z wytyczonej sciezki
nauczylam sie trudnej drogi
bede zyc po bezpiecznej stronie
moje serce nie moze sie juz zlamac
nie zaufam juz nawet sobie
samej mysli mi nie wystarczy
zgubilam sie w sobie
usiluje o wszystkim zapomniec
wstydze sie swojego zycia, bo jest puste
to jest niesprawiedliwa lekcja
jestem agresywna, na samo wspomnienie
odnajde w sobie nienawisc
nie pozwole na zlamane serce
bo ty zmiazdzyles je tak mocno

sobota, 13 stycznia 2007

Cukiereczku powiedz przecie

Zycie: gdzies do zlapania
Praca: wolne
Swieta: niezupelnie rodzinne
Zdrowie: bylo bardzo groznie, jest jak zwykle
Ja:  w tym mlynie, usmiechnieta.

Z pozoru czy prawdziwie?
Jest jakas roznica?

poniedziałek, 1 stycznia 2007

Szczęśliwego nowego

Nową kartkę papieru mam

Wymiętą ze zdenerwowania

Niewinną, ulotną

Tak silną

Jak płatek śniegu

Walczący o przetrwanie.



Nową kartkę papieru mam