Puka do drzwi.. kazdego z nas..
szklanych.. metalowych.. czy gerdy.
Puka i puka.. dzwonka brak.
Zycie go nie przewidzialo.
Moze wroci.. w kolejnym naszym wcieleniu
Gdy bedziemy kotami.
Moze jeszcze zapuka.. jesli bedzie po drodze.
Ale nie moge miec zalu..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz